15 stycznia 2016

#książka - "Płomienie śmierci" A.Kava

Czy tego chce czy nie, obawiam się, że w najbliższym czasie będę średnio aktywna w internetach. Sesja i trochę życiowych zawiłości zabierają praktycznie całą moją uwagę. Nie znaczy to, że nie czytam (bo to akurat robię, kochajmy pociągi i nudne wykłady), bardziej chodzi mi o brak czasu i skupienia by przysiąść i coś napisać. Ale i na to postaram się znaleźć sposób. Innej opcji nie widzę.


Kolejny budynek w Waszyngtonie płonie. Jednak w tym, policja znajduje zwłoki. Śledztwem zajmuje się agentka Maggie O'Dell. Płomienie przywołują w kobiecie wspomnienia. To w nich zginął jej ojciec i to w nich, jej brat naraża swoje życie każdego dnia. Czy podpalacz i morderca to ta sama osoba? Szósty zmysł, podpowiada agentce, że ktoś ją obserwuje. Kobieta nie wie jednak, że została wyzwana na kolejną ofiarę. On w końcu lubi silne kobiety. A zwłaszcza ich krzyk.

Znasz to uczucie gdy zamierzasz zmierzyć się z jakąś książką od dawna, masz ją nawet na półce, a nadal jej nie czytałeś? Ja też. Tak miałam z tą pozycją. Mam w swoim otoczeniu kilka wielkich fanek tej autorki. Ba, już kiedyś próbowałam się z nią spotkać. Jednak wtedy mocno mnie znudziła. Jak było teraz?

Na samym początku należy wspomnieć, że ta pozycja to dziesiąta część serii o agentce O'Dell. Trochę się tego obawiałam na samym początku. Tego czy wątek wyjęty z kontekstu ogólnej historii bohaterki, będzie zrozumiały. Czy nawiązania do poprzednich tomów będą mocno zawadzać. Mimo to postanowiłam zaryzykować i w końcu zdjąć tę książkę z półki.

Zawsze powtarzam, że uwielbiam wielotorowość książek. Ta pozycja ma tego pełno! Kolejni bohaterowie pokazują swój punkt widzenia, a po chwili schodzą na drugi plan. To naprawdę ciekawy i jakże intrygujący zabieg. Najbardziej intrygują rozdziały tak mocno owiane tajemnicą. Choć krótkie, wciągają maksymalnie. Szkoda zdradzić o nich zbyt wiele, bo mogą stracić na swej tajemniczośći.

Język jakim posługuje się autorka jest niezwykle prosty, a przy tym płynny i bardzo przystępny. czytelnik dosłownie pożera kolejne strony, nie notując biegnącego czasu. Niezbyt długie rozdziały to również ogromny plus. Dzięki temu akcja to przyspiesza, to zwalnia, to urywa się w naprawdę rewelacyjnych momentach. A czytając wołasz "Jeszcze!".

Doczepiłabym się nieco bohaterów. Poza Maggie niewielu z nich potrafiło zapaść mi w pamięć na naprawdę długi czas. Gdzieś w pędzie tej historii ich cechy umykają. Zwłaszcza tych, którzy pojawiają się w innych częściach. Wydają się być "rozpisani" na wszystkie książki. Zupełnie jakby autorka chciała by czytelnik poznawał ich po kawałku. To nieco mnie rozproszyło.

Aczkolwiek sam pomysł na zbrodnie, jakkolwiek to teraz zabrzmi, bardzo przypadł mi do gustu. Niby można się domyślić kto tak naprawdę jest kim, ale jednak nie do końca. I to właśni bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło.

Obawiałam się, że szybko zaginę w wyrwanej z ogółu historii. Że nie odnajdę jej rytmu i sedna. Jednak, pomijając kreację bohaterów, zostałam bardzo miło zaskoczona. Jeśli tylko będę mieć okazję, z chęcią sięgnę po pierwsze tomy. Dzięki temu poznam całkowicie agentkę Maggie O'Dell.

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 4cm + 2,5cm/180cm
52 książki w 2016 - 2/52

11 komentarzy:

  1. Książka wydaje się być naprawdę ciekawa. Ostatnio mam chęć na tego typu książki, więc sądzę, iż tą powinnam się zainteresować:>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabuła kojarzy mi się z filmem na podstawie książki Nory Roberts - "Płomienie Wspomnień". Główny wątek był podobny, choć zupełnie inny. Hah :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie czytałam nic autorki, więc może zaczęłabym właśnie od tego tytułu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem miksem kinestyka ze wzrokowcem, więc od razu zwróciłam uwagę na ciekawy fotograficznie sposób prezentowania książek. Jeszcze się z takim nie spotkałam, a męczę sobą blogosferę od dobrych paru lat :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam jeszcze o tej autorce. Z twojej recenzji wynika, że to całkiem ciekawa książka. Może nie jakaś porywająca, jak dla mnie, bo lubię trochę inne klimaty, ale jednak :) może kiedyś.
    ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej autorce, jednak nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po żadną jej książkę. Może zacznę właśnie od tej? Brzmi naprawdę interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja przyjaciółka jest ogromną fanką Kavy, jednak ja jeszcze nigdy nie czytałam nic spod jej pióra. Na pewno sięgnę po tę serię
    Buziaki, Lunatyczka

    P.S. Bardzo fajna nazwa bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja pierwszy raz słyszę o autorce. :o I nigdy nie zaryzykowałabym sięgnięcia po którąś część cyklu z kolei! :o Nie lubię tego robić, to moja twarda zasad i strasznie dziwnie czułabym się, czytając taką dziesiąta część... :o
    Ale jednak jestem zaintrygowana tą książką... ;) Ciekawi mnie ta tajemniczość. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam tylko jedną książkę autorki, ale mam w planach poznać inne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę przeczytam a Tobie życzę mniejszych życiowych zawirowań i spokojnej sesji :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarz to dla Ciebie chwila, zaledwie kilka uderzeń w klawiaturę. Jednak dla mnie, jest to ogromna siła motywująca do działania. Dlatego dziękuje Ci za każde słowo jakie tu zostawiasz. ;)

Copyright © 2016 Ciekawy cytat o książkach , Blogger