15:48

#książka - "Zresetowana" T.Terry

Obiecywałam, znowu, że posty będą pojawiać się częściej. Mam nadzieje, że uda mi się te tendencję zachować. Jeszcze kilka postów mam w zapasie i bardzo mnie to cieszy. Lektura "Labiryntu duchów" idzie mi dość opornie, a to taki grubasek, że sama zastanawiam się kiedy w końcu uda mi się z nią rozprawić. Ach, no i mam nadzieje, że zauważyliście nowy szablon. Dajcie znać czy wam się podoba!


Zastanawiałeś się kiedyś jakby to było, gdyby ktoś pozbawił Cię pamięci? Słów, wspomnień, tożsamości? To właśnie stało się Kylie. Jej pamięć została wymazana, dziewczyna została zresetowana. Dzięki temu ma mieć szansę na całkowicie nowe życie. Tak władze chcą postępować z osobami niebezpiecznymi, dać im w ten sposób czystą kartę. Zresetowani muszą grać według ich zasad. U Kylie odzywają się echa przeszłości, a ona sama czuje się okłamywana. Jednak nie wie przez kogo.

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że nie sięgnęłabym po tę pozycję gdyby nie poprzednia książka tej autorki jaką miałam w łapkach. "Księga kłamstw", bo o niej mowa, szybko mnie zachwyciła i była dla mnie naprawdę wciągającą lekturą. Ciekawa byłam kolejnej pozycji od Terry.

Ogromnie podobają mi się pomysły autorki. Są nieoczywiste i naprawdę zaskakujące. Sposób resocjalizacji młodych jaki prezentuje w "Zresetowanej" jest intrygujący. Wymazanie pamięci, nowa rodzina i kontrolujące urządzenie na ręce to ciekawa alternatywa wysyłania młodocianych przestępców do więzienia. Sam pomysł, bez względu na wykonanie, już jest na tyle ciekaw by sięgnąć po tę książkę.

Ilość informacji jakie czytelnik dostaje o bohaterach jest znikoma. Poznaje ich historię po zresetowaniu, nie wie jednak dlaczego do tego doszło. Dzięki temu jest zaintrygowany ich przeszłością i chce dotrzeć do fragmentu, który rozwiąże tę tajemnicę. W ten sposób autorka absorbuje uwagę czytelnika i sprawia, że nie chce on książki odłożyć.

Nie lubię oczywistych historii. Dlatego jestem zachwycona tematyką jaką autorka porusza. Nie sięga po proste motywy i oczywiste historie. Wychodzi poza schematy, szuka problemu i znajduje zupełnie nowy sposób na jego rozwiązanie. Choć początkowo wydaję się on być nieprawdopodobnym, w końcu do czytelnika dociera, że tak naprawdę kiedyś może do takiej sytuacji dojść. Takie rozwiązanie może mieć zastosowanie.

Terry doskonale wie, że tworzy dla młodszych czytelników. Używa prostego języka, a dzięki temu w bardzo swobodny sposób prowadzi narrację i tłumaczy czytelnikowi reguły rządzące światem jaki stworzyła. Rozdziały są stosunkowo krótkie, dzięki czemu lektura nie dłuży się specjalnie.

Wydawać by się mogło, że jestem zachwycona. Niestety nie do końca tak jest. Tematyka bardzo przypadła mi do gustu, jednak bohaterami jestem nieco zawiedziona. Ich pamięć zostaje zresetowana gdy mają kilkanaście lat. Uczą się wszystkiego niemal od nowa. To zestawienie - nastolatka uczącego się życia niczym dziecko, jest nieco komiczne.

"Zresetowana" to ciekawy początek serii. Pierwsze kroki stawiane w nowym świecie kreowanym przez autorkę. Po cichu liczę, że z kolejnymi tomami będzie tylko lepiej. Jeśli ktoś nie zna jeszcze twórczości autorki, polecam zacząć właśnie od tej pozycji. "Księga kłamstw", która wydana została wcześniej ma o wiele lepsze wykonanie niż historia Kylie.

Za możliwość przeczytania "Zresetowanej" dziękuje wydawnictwu Młody Book

12 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale mnie naprawdę zaintrygowała. Do tego okładka jest śliczna, więc chciałabym ją mieć na swojej półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak właśnie przechodzę ostatnio w empiku obok przecenionej "Księgi Kłamstw" i się zastanawiam nad jej kupnem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może ta seria się poprawi, to znaczy autor bardziej przyłoży się do kreowania bohaterów :) Chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, właściwie pierwszy raz ją widzę, ale może być ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O nieee! Bardzo zainteresowałaś mnie fabułą tylko dlaczego to jest ZNOWU seria?! Mam już dość, mam wrażenie że ostatnio wszystko co wychodzi jest jednym z miliarda tomów... Ja zazwyczaj czekam aż seria wyjdzie w całości zanim się za nią zabiorę więc trochę sobie poczekam teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją i niedługo będę czytać :D Już nie mogę się doczekać, bo "Księga kłamstw" tej autorki baaardzo mi się podobała :D
    I okładki są naprawde świetne, mimo że widnieją na nich twarze :O
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Z zainteresowaniem sięgnę po książkę, zapowiada się udane spotkanie czytelnicze. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ kosmiczny pomysł... Przyznaję, nie slyszałam ani o książce, ani o tej autorce, ale Twoja recenzja bardzo zachęca do nadrobienia zaległości.

    Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem jaki szablon był wcześniej (jestem tu nowa), ale ten mi się podoba;)
    Zostaję na dłużej i czekam na więcej. :-)

    Zapraszamy na naszego bloga

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba już trochę za stara jestem na tę książkę, ale wiem, komu ją polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie słyszałem o tym tytule, ale zachęciłaś mnie do przeczytania!

    https://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale okładka jest cudowna! :)

    Pozdrawiam, maobmaze ♥

    OdpowiedzUsuń

Komentarz to dla Ciebie chwila, zaledwie kilka uderzeń w klawiaturę. Jednak dla mnie, jest to ogromna siła motywująca do działania. Dlatego dziękuje Ci za każde słowo jakie tu zostawiasz. ;)

Copyright © 2016 Ciekawy cytat o książkach , Blogger