28 lutego 2016

#książka - "Parabellum. Głębia osobliwości" R.Mróz

Problem z pisaniem tekstów o kolejnych tomach serii jest prosty - zawsze musisz się pilnować by nie zdradzić zbyt wiele o poprzedniczkach. Czasami to naprawdę ciężkie i męczące. Ale musisz tak, bo w końcu spojlery to najgorsze co istnieje. Jak zawsze uprzedzam - staram się jak mogę, ale idealna nie jestem. Więc jeśli poprzednie tomy nie są Ci znane, najlepiej przeskocz do ostatniego akapitu. Po co niszczyć sobie zabawę?


Rok 1940. Wojna trwa, a jej końca nie widać. Polacy powoli opadają z sił by walczyć z okupantem. Choć bracia Zaniewscy nie przebywają w kraju, mają nie lada kłopoty. Bronek postanawia przedostać się na Zachód, gdzie mają być formowane polskie oddziały. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem, a podjęte zbyt szybko decyzje zmieniają zbyt wiele. Staszek, rozdzielony z Marią, staje twarzą w twarz z śmiercią. W odnalezieniu narzeczonego pomaga jej Christian Leitner - oficer SS, który zaczyna powątpiewać w poprawność swoich przekonań.

Nigdy nie posądzałam się o to, że polubię (a właściwie pokocham) książki, które są tak przepełnione historią. Nie żeby moja licealna klasa miała w rozszerzeniu właśnie historię, ale to zupełnie inny temat. Tymczasem te trylogię pokochałam miłością ogromną i bardzo szybką. Z resztą, chyba nie sposób inaczej.

Cały czas zastanawiam się jak tę pozycję podsumować. Od czego zacząć, a na czym skończyć. I szczerze? Nie mogę się zdecydować. Bohaterowie znowu się zmieniają, ich wątki rozwijają się w co raz to nowszych miejscach, tym samym pokazując zupełnie inne realia świata ogarniętego przez wojnę. Wszystko mnie tutaj cieszy i przyprawia o zachwyt.

Czytając poprzednie tomy, mogłoby się wydawać, że już nic czytelnika nie zaskoczy. Że pomysły się wyczerpały, a historie bohaterów skończą się jak najszybciej. Nie trzeba jednak znać autora by wiedzieć, że wcale tak nie będzie. Ba, wystarczy spojrzeć na objętość tego tomu.

Może i akcja nie pędzi na łeb na szyje, ale wszystko jest dynamiczne i bardzo wciągające. Kolejne postacie ukazują czytelnikowi swoje perypetie, a on albo ich wspiera albo im współczuje. Z końcem niemal każdego podrozdziału chce się więcej i więcej. Czyli dokładnie tak jak w niemal każdej książce Mroza. Niemal, bo jeszcze nie wszystkie są mi znane.

Bardzo ciekawym i intrygującym zabiegiem, jest fakt jak wiele historii zostało niedopowiedzianych. Jak wiele wątków nie zostało zamkniętych. Gdzieś głęboko w moim czytelniczym serduszku, świta myśl "A może to jednak jeszcze nie koniec?".

"Głębia osobliwości" bez dwóch zdań utrzymuje poziom poprzednich tomów albo nawet go przewyższa. A co najważniejsze, w czasie lektury nie czuć, że jest to ostatni tom. Właściwie dopiero pod sam koniec książki, gdy ilość stron topnieje w zastraszającym tempie, a losy bohaterów w końcu wydają się jasne, do czytelnika dociera, że ta przygoda się kończy.


Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 21,6 cm + 3,6 cm/180cm
52 książki w 2016 - 8/52

12 komentarzy:

  1. Nie miałam pojęcia, że ta seria jest aż tak dobra. Co prawda słyszałam o niej, ale raczej nastawiałam się na dobrą, ale nie doskonałą lekturę. Uwielbiam czytać powieści osadzone w czasach wojny, dlatego tym bardziej czuję się zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka robi absolutną furorę, podobno ciężko ją w ogóle dostać, bo tak jest wykupowana. Muszę ją dorwać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się w końcu zabrać za tę serię Mroza. Słyszałam o niej dużo pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją w planach, mam nadzieję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po nastąpieniu "Mrozomanii" nie mogę się doczekać, aż nadrobię zaległości i po nią sięgnę. Pozdrawiam !:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytam. Na pewno, bo już mnie tak długo męczy, że nie wytrzymam Ale najgorsze jest to, że Mroza nie ma u mnie w bibliotece! Nie jestem w stanie sobie nawet tego uświadomić, bo to wstyd i hańba dla mojej dzielnicy...
    W każdym razie, zamierzam kupić :)
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wreszcie sięgnąć po kolejne książki autora :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zamówiłam pierwsza część, teraz tylko wydłużenie doby i będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio przeczytałam "Ekspozycję" i była to moja pierwsza książka Mroza, ale już bardzo polubiłam jego styl pisania. Na pewno sięgnę po inne jego książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma co - w końcu muszę zapoznać się z twórczością tego autora, bo widzę, jak wiele mnie omija!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu przeczytać książki autora, bo każda ich recenzja tylko wyostrza mój apetyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Polscy autorzy jakoś mnie nie pociągają, a już na pewno nie potrafią utrzymać długo przy sobie. Mroza to ja chcę na polu, w domowej biblioteczce już raczej nie koniecznie ;)

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Komentarz to dla Ciebie chwila, zaledwie kilka uderzeń w klawiaturę. Jednak dla mnie, jest to ogromna siła motywująca do działania. Dlatego dziękuje Ci za każde słowo jakie tu zostawiasz. ;)