3 kwietnia 2016

#Liebster Blog Award vol.12

Jak miło, że w końcu jestem wręcz zmuszona do postu okołoksiążkowego. To taka miła odmiana, gdy zasiadam do frywolnej paplaniny zamiast konkretnych opinii. Nie żebym narzekała, ale monotonia nie jest moją mocną stroną. LBA dawno nie było, dlatego bardzo się cieszę z nominacji od Poli.



1. Wolałabyś przestać prowadzić bloga (na zawsze i nie móc go więcej pisać), który miał 300 obserwatorów, same miłe komentarze itp, czy prowadzić go dalej, ale z 1 obserwatorem i hejtami?
 Zdecydowanie wolałabym pisać dalej. Wychodzę z założenie, że "jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził", więc najważniejsze dla mnie jest spełnianie siebie. Owszem, fajnie jest mieć duże i pozytywne statystyki. Jednak oprócz tego liczy się jeszcze coś - szczerość i wartość tych komentarzy. A konstruktywna krytyka (niekiedy mylona z hejtem) wcale nie jest taka zła.

2. Jak radzisz sobie z brakiem weny? Co wtedy robisz?
Nie mam konkretnego sposobu. Czasem wystarczy, że w głośnikach usłyszę ulubioną piosenkę. Czasami wystarczy kilka kostek czekolady. Okej, tabliczka działa o wiele lepiej. Często łapię wenę rozmawiając z kimś, a najczęściej, pojawia się ona znikąd.
 
 3. Co musi mieć w sobie blog książkowy (oprócz fajnej treści, oczywiście :) ), aby Cię zachęcić?
Mówcie co chcecie, ale to ten moment, w którym wygląd ma znaczenie. Istnieją blog o naprawdę rewelacyjnej treści, ale ich wygląd wprost odstrasza. Utrudnia czytanie, rozprasza albo po prostu irytuje. Więc wygląd i przejrzystość to naprawdę ważna sprawa. Do tego lubię oryginalność i poczucie humoru. 
 
4. Czy kiedy trafiasz na mocno reklamowaną i uwielbianą przez wszystkich książkę, sięgasz po nią?
Wszystko zależy od książki. Są takie, które czujesz, że musisz mieć i nawet ich popularności nie zauważasz. A są takie, przy których rozgłos działa jak płachta na byka. Więc ciężko stwierdzić jednoznacznie, bo to sprawa mocno indywidualna. 

5. Pozycja jednotomowa, której kontynuację najbardziej chcesz przeczytać to...
Szczerze mówiąc muszę się ciężko nad tym zastanowić. Coś mi mówi, że nie wybiorę takiej pozycji. Żadna nie przychodzi ma na myśl od tak, a na siłę też nie ma co jej wybierać. 

6.Czy czytałaś jakieś książki napisane przez youtubera?
 Na wstępie pragnę zaznaczyć, że oglądam naprawdę niewiele kanałów na YT. Inaczej, niewiele w nich naprawdę mnie intryguje. Większość to tylko "zapychacze czasu". Spośród tych wszystkich twórców internetowych, którzy mnie zaintrygowali, tylko jedni wydali książkę. Mowa oczywiście o Lekko Stronniczych. 

7.Na co zwracasz uwagę patrząc na okładkę? 
Nie mam konkretnych wytycznych co do wyglądu okładki. Musi ona posiadać to "coś" co zwróci moją uwagę i nie da o sobie zapomnieć. Z resztą, niewiele książek ze swojej biblioteczki kupiłam tylko ze względu na okładkę. Mogą to być pojedyncze przypadki.

8. Twarda czy miękka okładka? Okładka pierwotna, filmowa, czy zależy? Strony śnieżnobiałe czy lekko pożółkłe? Zapach nowej książki czy tej z biblioteki?
Z reguły czytam książki w podróży i niemal zawsze mam jakąś przy sobie. Dlatego czysta praktyczność sprawia, że wybieram miękką okładkę. Do tego cena jest niższa (#sknera), a sama książka mniej obciąża półkę. Z okładkami filmowymi bywa różnie. Zależy czy przypadną mi do gustu. Niewiele z nich skradło moje serduszko, więc raczej od nich stronię. Do tego uważam je za najnudniejsze rozwiązanie grafików. Po raz kolejny przemawia praktyczność i dlatego wskazuje strony lekko pożółkłe. A o do zapachu - nic nie pobije zapachu nowych książek. Nic.

9.Czy spotkałaś kiedyś swojego ulubionego autora? O co go zapytałaś/zapytałabyś?
Spotkałam więcej moich ulubionych muzyków niż autorów. Zdecydowanie więcej. Ale na ubiegłorocznych Targach Książki w Krakowie moja cierpliwość została wystawiona na próbę i udało mi się porozmawiać z Remigiuszem Mrozem. Niesamowicie miłe i cieszące spotkanie. Zwłaszcza gdy okazuje się, że kojarzy Twojego blogaska. 

10.Dlaczego uważasz, że warto czytać książki?
Przede wszystkim dlatego, że książki niesamowicie pobudzają wyobraźnie. A jak wiadomo, z nią się jakoś lepiej żyje. Wszystko może być kolorowe i pozytywne, a Ty zawsze możesz mieć swój własny światek w głowie. Tsa, bywam psychiczna. Ponadto, dzięki czytaniu poszerzamy swoje horyzonty. Rozumiemy więcej sytuacji życiowych, choć nigdy się w nich nie znaleźliśmy. 

11. Lubisz robić tagi? Masz swój jeden, ulubiony?
Zdecydowanie bardziej wole LBA. Są konkretniejsze i pozwalają na więcej. Na większość tagów można odpowiedzieć jednym zdaniem czy też tytułem książki. Przy LBA można się bardziej "rozgadać". Chociaż zrobienie TMI Book tagu nadal mnie korci.

Nie jestem zbyt dobra w zadawaniu pytań, dlatego zrezygnuje z tego przywileju. Kolejny tekst o książce pojawi się na dniach. Pod tym zdjęciem na fanpage'u możecie wybrać jaka to będzie pozycja. ;)

8 komentarzy:

  1. Ja właśnie mam tak, że zawsze chwytam za ,,szumną" książkę, komentowaną przez wszystkich i często właśnie przez to się rozczarowuję niestety. :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za wykonanie Tagu :D
    Ja też spotkałam się z ulubionym autorem (John Flanagan na Targach Książki w Warszawie :) ), ale gdyby on kojarzył mojego bloga... Chyba bym umarła na miejscu :D
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za wykonanie Tagu :D
    Ja też spotkałam się z ulubionym autorem (John Flanagan na Targach Książki w Warszawie :) ), ale gdyby on kojarzył mojego bloga... Chyba bym umarła na miejscu :D
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe pytanie nr 3 :) Ciekawa jestem co sądzisz o moim blogu w takim razie. Chętnie na niego zaglądasz czy raczej Cię odstrasza? ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne odpowiedzi:) Dostałam już dwie nominacje do tego TAGu, więc niebawem się u mnie pojawi, a dziś mam Czytelnicze Nawyki TAG:) Zapraszam!
    http://przewonik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do mnie! Nowa recenzja!
      http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

      Usuń
  6. Również uwielbiam zapach nowych książek. Jak raz dostałam nowe papierowe skarby, a ja miałam zapchany nos, to prawie płakałam nad swoim losem. No bo jak ich nie powąchać?
    I coś czuję, że nasz blog (Królika i mój) cię odstrasza, bo nas nie odwiedzasz. Smutamy. :(
    Pozdrawiam!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo często sięgam po takie książki, które zyskują duży rozgłos wśród czytelników. Kiedy książka dostaje bardzo wiele dobrych opinii, to wtedy sama jestem jej bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarz to dla Ciebie chwila, zaledwie kilka uderzeń w klawiaturę. Jednak dla mnie, jest to ogromna siła motywująca do działania. Dlatego dziękuje Ci za każde słowo jakie tu zostawiasz. ;)